Software – co dobrego na Linuksa
Przeglądam temat „Wasze ulubione programy na linuksa” na forum.ubuntu.pl
Z lektury takiej można się dowiedzieć, czego używają inni, zarówno tacy którzy mają linuksy od tygodnia/miesiąca jak i Ci, którzy używają linuksa od roku czy lat.
Przeglądam ten temat, bo liczę na to, że zobaczę jakiś sprawdzony odpowiednik Total Commandera. Co ciekawe – jeśli już, to userzy wybierają Midnight Commander a nie Krusader. Ciekawe dlaczego?
No i w końcu dowiedziałem się, co to jest Nautilus, który uruchamia się jako pierwszy i jest zaraz po Firefoksie jeśli chodzi o zasoby. Otóż Nautlilus, drodzy państwo, to właśnie Linuksiany odpowiednik Exploratora Windows. Ależ obciach! Człowiem chce uciec od WIndowsa, to mu każą klikać w ikonki, jak ostatniemu pederaście…
Z innych rzeczy zwykle wymienia się:
- Środowisko graficzne: Gnome, żadziej KDE
- Przeglądarka www: zwykle Firefoks, bardzo żadko Opera
- Poczta: defaultowy Evolution, lub Thunderbird
- Biuro: OpenOffice
- Edycja grafiki: Gimp (nie próbujcie wmawiać ludziom, że to alternatywa dla Phoshopa)
- Komunikator: GnuGadu lub PiszPisz (nie mam jeszcze pojęcia co to)
- Klient FTP: gFTP, Konkqueror lub MC (muszę popróbować)
- Edytor Html: Kwrite lub gEdit
Z tego wszystkiego ciekawy jestem Konqerora i Midnight Commandera. No i Wine. Gdyby udało się uruchomić Dreamweavera i Phoshopa, to spokojnie można by przestawiać się na Ubuntu.
Z obu wymienionych programów nie korzystam zbyt często, ale absolutnie żaden program do edycji grafiki nie może się równać z Photoshopem (o czym wiedzą wszyscy), a Deamweaver ma kilka takich opcji, bez których spędzam nad kodem zbyt wiele czasu – zupełnie nie potrzebnie. Fakt, że używam go raz w miesiącu, zupełnie nie ma znaczenia – czuł bym się spokojniejszy, gdybym miał go pod ręką. Tak na wszelki wypadek.
Tagi dla tego wpisu: midnight commander, nautilus, openoffice, Ubuntu



1n3rqi napisał,
Styczeń 14, 2009 @ 01:46
Do ftp używam najczęściej programu Filezilla – bardzo dobry, żadko miałem z nim problemy. Nautilus to potwór, którego można dokonfigurować skryptami a MC sprawdza się jako alternatywa TC.
Photoshop, Dreamweaver (w moim wypadku 8) i Corel (u mnie 11) chodzą dobrze, tylko ten ostatni ma jeszcze jakieś dziwne zwiechy…
Photoshop lepiej chodzi mi przy włączonym compizie.
Z innych rzeczy gWget – nakładka graficzna dla wget, przydaje się do pobierania większych plików w większych ilościach z netu. Do torrentów używam nadal windozowego uTorrent ponieważ twórcy pilnują by był zgodny z Wine. I tyle :)
Z każdym wydaniem Ubuntu robi się coraz lepsze i nikt z nowym sprzętem wybranym pod ten system nie będzie nigdy narzekał.