Kubuntu, czyli Ubuntu z KDE
Od dawna myślałem o tym, by uruchomić sobie Linuksa z KDE. Środowisko Gnome, jakie miałem przyjemność poznać w Ubuntu jest fajne – czyste, klarowne – doskonałe biurko do pracy. Jednak, skoro już poznawać coś kompletnie nowego, chciałem zobaczyć tego nowego jak najwięcej. Dlatego ściągnąłem instalki Live: Ubuntu, Kubuntu, Xubuntu.
Z Ubuntu nie było problemu – włożyłem płytę, wystartowało, zainstalowałem, działa. Wszystko prócz WiFi, ale jak wspominałem – na razie nie potrzebowałem tego uruchamiać. Ubuntu ze środowiskiem Gnome jest ładne i przejrzyste, ale mało „bajeranckie”. Dlatego próbowałem kolejnych płyt Live.
Xubuntu jakoś mnie nie zachęciło, być może poświęciłem zbyt mało czasu na zapoznanie się z całością. Kubuntu z kolei – spodobało mi się od razu, choć nie wszystko. Ot, choćby taki drobiazg – nie mogłem ustawić odpowiedniej rozdzielczości wyświetlacza. Przez pół wieczora zastanawiałem się, jak zmienić rozdzielczość na 1440×900 pod Kubuntu na moim laptopie?
Szukałem, rzecz jasna pomocy na forum Ubuntu.pl i udało mi się dotrzeć do artykułu, który rzecz rozwiązuje. Przynajmniej w moim przypadku. Krótko i zwięźle: jak zmienić rozdzielczość na kartach Intel 945.
Pojawił się, rzecz jasna, kolejny problem, bo po wpisaniu w konsolę:
sudo apt-get install 915resolution
otrzymałem wiadomość, że nie można kontynuować, gdyż zależności nie spełnia „jr4.rell coś tam”. Domyśliłem się, że chodzi o plugin Java do Firefoksa jakiego zainstalowałem przed kwadransem. Odinstalowałem nieszczęsnego plugina i ponowiłem komendę.
Tym razem poszło jak z płatka – dociągnęło się troszkę informacji o instalator radośnie obwieścił mi: Uzupełniono sterownik o rozdzielczość 1440×900!
Sprawdziłem – faktycznie. Wylogowałem się, zrestartowałem Xserwer i zobaczyłem paskudny obrazek w rozdzielczości 800×600. Cóż, nie ma to tamto. Po zalogowaniu się jednak, wszystko wraca do stanu użyteczności, i wygląda OK.
Tagi dla tego wpisu: KDE, Kubuntu, laptop


