Dock a’la Apple na Viśtę

StardockPisałem już, że bardzo podobają mi się komputery z pod znaku Jabłuszka. Komputery są po prostu piękne – widać, że projektant włożył trud i serce (czytaj: wydano kasę na zawodowego designera) w tchnięcie tego czegoś w blaszaną puszkę. Nie to, co w pecetach, prawda? Same komputery Mac są piękne – systemu zaś nigdy nie testowałem. I jak pomyślę, że tam też nie ma Total Commandera tylko jakieś gejowskie okienka do klikania, to trochę mi przechodzi.

Miałem ostatnio trochę czasu, a że przypadkiem natknąłem się na link do strony gdzie można było pobrać soft do zmiany wyglądu Windows – poklikałem, pościągałem i poinstalowałem co nieco.

__(‘Zobacz caly wpis »’)

Komentarze

Kosz na pulpicie i inne bajery

Kalkulatro pod Ubuntu TigerZawsze chciałem mieć Makówkę. Nie dlatego, że taki niezawodny, czy “inny niż Windows”. Komputery ze stajni Apple zwykle są po prostu piękne. Zawsze lubiłem piękne przedmioty, szczególnie narzędzia. Rzeczy “po prostu fajne” jakoś mniej mi przemawiały do wyobraźni, choć potrafię docenić kunszt (lub jego brak, jak w przypadku projektanta obudowy FSC AMilo 1818) twórcy. Ale piękne narzędzia – ten kto gra na gitarze wie, jakie to uczucie gdy bierze się pierwszy raz do ręki Ibaneza z górnej półki, albo jakikolwiek amerykański Custom. Każdy detal, każdy centymetr starannie i z rozmysłem zaprojektowany i dopieszczony. Miałem Ibaneza Jem 77 BFP (taki z dziurą do noszenia, w niebieskie kwiaty) – wspaniały instrument. Wisiał na ścianie trzy lata, zanim zdecydowałem się go sprzedać… Podobno takie właśnie są Maki. Nie mam, więc nie wiem. Ale wyglądają pięknie.

__(‘Zobacz caly wpis »’)

Komentarze (4)