Ubuntu – przez cały dzień

Mija mój pierwszy dzień, gdy nie otworzyłem komputera pod Windows. Od rana pracuję na Ubuntu i prawdę mówiąc, nadal mam się świetnie.

Nie był to jakiś inny dzień, wręcz przeciwnie – dzień jak co dzień. Doglądanie moich stron, instalacja systemu wymiany linków na jednej czy dwóch stronach, usunięcie systemu linków z jednej czy dwóch stron, wysyłanie i odbieranie poczty e-mail. O, i jeszcze aktywacja usługi pt: „lepsze numery” przez stronę orange.pl. Dodatkowo, przez cały dzień słucham radia przez internet.

Śmiało mogę powiedzieć, że da się to wszystko zrobić przy podobnym komforcie pracy jak w windozji. Piszę o „podobnym komforcie”, bo z jednej strony nie miałem żadnych zwisów i przymrożeń aplikacji, co zdarza mi się w Windows Vista wiele razy każdego dnia, a z drugiej strony brak mi Total Commandera który pozwala mi na swobodne poruszanie się po dyskach i katalogach. A poruszam się dużo.

Zobacz cały wpis »

Comments (1)

Vista na drugim laptopie

Mam okazję testować Windows Viśta na drugim laptopie  – obok, na stole stoi Toshiba L30-10W z Celeronem M, Vista basic i 1GBRAM.

Najpierw, oddajmy Toshibie to, co jej się należy: projektant obudowy odrobił lekcje na 5+.

W przeciwieństwie do projektanta obudowy FSC Amilo 1818, widać, że designer obudowy Toshiba L30-10W spędził przy laptopie nie jeden dzień i nie jedną noc. Wszystkie złącza są zaprojektowane wyjątkowo funkcjonalnie i kompletnie intuicyjnie. To, czego używamy stale – kabel zasilający, kabel od LANu i wtyk USB od myszki są umieszczone z tyłu obudowy – tam, gdzie nie tylko nie przeszkadzają (jak to ma miejsce w moim AMilo 1818), ale nawet kompletnie ich nie widać.

Zobacz cały wpis »

Komentarze

Upload dużych plików – cd

Chwilkę temu pisałem, że przegranie filmów z komputera pod windows Vista na inny komputer pracujący pod innym windows jest nie lada wyzwaniem dla windowsa Vista. Znalazłem remedium na problem z Uploadem plików (bo download na Vistę z innego windowsa idzie jak burza).

Na forum CentrumXp.pl znalazłem wzmiankę o programie HFS. Jest to maleńki programik, nie wymagający nawet instalacji, który tworzy coś pomiędzy serwerem FTP a udostępniaczem plików przez interfejs przeglądarki www. Obsługa jest banalnie prosta – uruchamiamy program, prawoklikamy w pierwszym okienku z ikonką Domku /Home i dodajemy katalog z filmami. I to wszystko. Teraz, na drugim komputerze, tym, na który chcemy przegrać nieszczęsne „duże pliki” wpisujemy adres komputera  Viśta typu: 192.168.0.110 i otwiera się nam okienko z listą plików do zassania.

Nie jest to z pewnością wybitnie eleganckie rozwiązanie, ale działa – 1,5Gb zamiast 40 minut jak wczoraj przegrałem w 10 minut, a może mniej.

Pomijam, że pod W2K odbyło by się to w 4 minuty, ale nie mogę zainstalować W2K na FSC Amilo1818 – już próbowałem i Windows 2000 też nie widzi tego SATA…

Komentarze

Vista i kopiowanie dużych plików po LANie

Walczę z tym problemem od długiego czasu. Dokładniej, od początku instalacji Windows Vista. Walczę, szukam rozwiązania po sieci i nic. Albo prawie nic – rozwiązanie jest bowiem dosyć zawiłe – zainstaluj Windows XP i zaczekaj na service pack. Być może się poprawi.

Jak wygląda problem?

Ano – zdarza się ściągnąć z neta filmik. Film nawet. Ale oglądanie filmów na laptopie Amilo 1818 mija się troszkę z celem, bo wyświetlacz, jest duży, ale słaby. No, co najwyżej średni. Wypada zatem przegrać film na drugi komputer. Drugi blaszak stoi dwa metry obok, połączone są nowoczesnym Routerem z WiFi i 100Mb kablem. Dopóki miałem na obydwu komputerach W2K nie było najmniejszego problemu. Gdy był komputer z Windowsem XP, trzeba było się chwilę pogimnastykować i grało. Albo wystarczyło odpalić serwer FTP na jednym, a z drugiego się podłączyć – i szło, jak trzeba. Do czasu, aż pojawiła się Vista, mać jej gamratka…

Zobacz cały wpis »

Comments (5)

Nowa jakość od Adobiego

Postanowiłem popróbować CS3 od Adobiego. Na początek chciałem przetestować to, co znam doskonale z poprzednich wersji: mój ulubiony Dreamweaver, potem Fireworks i ona końcu sztandarowy produkt, czyli Photoshop.

Zarejestrowałem się w witrynie Adobe.com by pobrać uczciwy trial, podałem wszystkie dane osobowe wraz z telefonem i zassałem oprogramowanie.

Instalka Dreamweavera to bagatela 299Mb. Program wymaga rozpakowania (kolejne 642Mb) i instaluje się na moim Amilo 1818 co najmniej kwadrans. Instaluje mnóstwo dodatków, które są mi kompletnie nie potrzebne, ale jak to trial – nie mam nic do gadania. Instaluje i już.

Zobacz cały wpis »

Komentarze

Praca z Ubuntu

Dzisiaj znów dwa słowa o Ubuntu na moim laptopie FSC Amilo 1818.

Odpalam komputer pracujący na baterii, cisza. Uruchamiam przeglądarkę, cisza. Wchodzę na jedno forum, na drugie, nadal cisza. Otwieram panel administracyjny jednego z systemów wymiany linków i sprawdzam stan punktów – ciągle cisza! Rewelacja – o takim właśnie komputerze zawsze marzyłem.

Pobrałem plik *zip z plikami instalacyjnymi systemu, by dołożyć kolejną stronę do systemu. I tutaj zaczynają się nie schody, ale przeszkody:

Zobacz cały wpis »

Komentarze

Ubuntu jak gość. I ryba.

Po trzech dniach zaczyna śmierdzieć.

Naprawdę miałem szczere chęci. Chciałem się zapoznać z systemem i być może nawet poważnie myśleć nad przesiadką. Ale dzisiaj Ubuntu zaskoczył mnie tak, jak żaden inny windows jeszcze ;-)

Zobacz cały wpis »

Comments (5)

Wine – naprawdę mocny punkt.

Przez pół dnia próbowałem uruchomić Linuksiany emulator Windowsa Wine, bo chciałem zobaczyć, czy uda się poinstalować to i owo. Próbowałem instalować, wywoływać z konsoli – nic. Nie potrafiłem tego uruchomić. Już, już miałem pisać o tym na forum Ubuntu.pl gdy mnie olśniło. Postanowiłem sprawdzić, jak zadziała najprostsze rozwiązanie. I to było to! Zobacz cały wpis »

Komentarze

Kolejny wpis » · « Poprzedni wpis