Ubuntu i partycje Windowsowe

Gdy prawie 10 miesięcy temu postawiłem na moim laptopie Ubuntu obok Windows Vista, to pierwsze ,na co zwróciłem uwagę były dwa paski, jeden na górze drugi na dole i dwie ikony dysków twardych na pulpicie: to były dysk C: z Windows Vista i dysk D: z moimi danymi. Odczyt danych z tych dysków był sprawą bardzo prostą – kliknąłem, i zawartość dysków wyświetlała się w eksploratorze Ubuntu Nautilusie. Gdy zaś uruchomiłem doskonale widoczny w „menu start” programik do zapisu na partycjach Windows (nie pamiętam już jego nazwy), mój Ubuntu Linuks traktował te partycje jak swoje. Z partycji D; korzystałem bardzo często, czy do prób pracy czy do zabawy – choćby słuchania muzyki czy oglądania filmów. Nagle, to wszystko się skończyło. Partycje Windows znikły z pulpitu Ubuntu i w żaden sposób nie potrafiłem ich zamontować ponownie.

Dlaczego te partycje znikły, kiedy dokładnie to się stało – nie pamiętam. Przyznaję, że na Ubuntu, z racji problemów z moją kartą WiFi, przełączałem się coraz rzadziej.  Być może sprawcą była jakaś aktualizacja Windows, a może aktualizacja Ubuntu? Nie wiem.

Traf chciał, że potrzebowałem nagrać na płytę koledze ostatnią płytę Paradise Lost, In Requiem.  Traf chciał, że w klubie gdzie się (s)potykamy na macie, miałem ze sobą MP3 z tą właśnie płytą. Chciałem mu zostawić muzykę na komputerze w recepcji, ale tam mają WIndows XP Home, a ja nagrałem to na Windows Vista. A przecież nie może tak być, by wcześniejsza wersja „systemu operacyjnego” z Redmond czytała pliki sformatowane przez system dwa lata nowszy. Co za żałosna parodia… Tak czy siak, w domu przegrałem sobie dźwięki na dysk twardy i odpaliłem Nero. A w zasadzie to chciałem odpalić – trzy razy próbowałem, i chociaż menedżer zadań pokazywał uruchomione trzy procesy Nero.exe, nie widziałem interfejsu programu. Kij Ci w oko, pomyślałem, i odpaliłem Ubuntu. A Ubuntu nie widzi partycji Windows… Ech…

Spróbowałem te partycje zamontować wg recepty z tego miejsca, ale nic nie pomogło. Widziałem tylko komunikat, że partycja jest w użyciu. Wcześniej robiłem to w taki sam sposób wiele razy i nie było najmniejszych problemów. Ale jak widać – wszystko do czasu.

Tagi dla tego wpisu: , ,

Napisz, co o tym myślisz