Co takiego ma Vista, czego nie ma XP?

Na pytanie z tytułu zapewne wielu z nas, użytkowników Viśta odpowie: OS Viśta ma ładniejszy, kuźwa, interfejs i jest pazerna na zasoby jak kurduple na władzę.

A właśnie znalazłem ciekawy artykuł, gdzie kilku panów z polskiego oddziału M$ odpowiada, między innymi, na to bardzo ważkie pytanie: MicroSoft bez tajemnic. Jako, że przewag Viśta nie ma aż tylu, pozwolę sobie wkleić ten fragment wywiadu:

ITbiznes.pl: Co takiego ma Vista, czego nie ma XP? Co ma przekonać użytkowników do przesiadki na nowszy system?

Dominik Sołtysik: Nowości jest naprawdę dużo. Dla mnie osobiście najważniejsze jest wprowadzenie kontroli rodzicielskiej, której wcześniej nie było w naszych produktach. Ważnym atutem jest nowy interfejs, który swoją siłę pokazuje szczególnie przy nawigowaniu po zasobach komputera – przełączanie się między oknami, kopiowanie treści z jednej aplikacji do drugiej jest w Viście zdecydowanie łatwiejsze i bardziej intuicyjne niż w starszym Windows.

Bardzo ważny jest nowy mechanizm wyszukiwania, który działa o wiele szybciej i przez to zabiera użytkownikowi mniej czasu, pozwalając na bardziej wydajne korzystanie z komputera. Według naszych badań, pracownicy biurowi poświęcają nawet 25-30% czasu pracy na poszukiwanie informacji. 50-70% tych wiadomości zdobywają nie z Internetu, nie z zasobów wewnętrznych przedsiębiorstwa, tylko u kolegi siedzącego przy biurku obok. Jest to lekko paranoiczna sytuacja, biorąc pod uwagę inwestycje przedsiębiorstw w nowe technologie informatyczne po to właśnie, aby usprawnić proces przepływu informacji.

Dzięki Viście idea SharePoint czy nawet wyszukiwania informacji z Internetu jest realizowana lepiej niż było to do tej pory. Wyniki wyszukiwania podawane są dzięki indeksowaniu plików natychmiast, a nie – jak to bywało w przypadku XP – po 10 minutach.

No, to teraz wiem już wszystko – te niecałe 600MB RAM jakie zabiera mi Windows Viśta do samego uruchomienia są wykorzystywane do kontroli rodzicielskiej, choć nie mam dzieci i korzystam z mego komputera tylko i wyłącznie osobiście, oraz do usługi indeksowania z której nigdy nie korzystam i którą wyłączam na samym początku , zaraz po instalacji systemu.

Zauważcie, że wszystkie te „ulepszenia” są podawane jako pierwsze do wyłączenia we wszelkich poradnikach na temat optymalizacji systemu Viśta Vio.

Podstawowym narzędziem pracy na każdym komputerze jest dla mnie Total Commander.
Gdy korzystam z Total Commandera system indeksowania nie interesuje mnie w ogóle, gdyż TC z niego nie korzysta. Wszelkie inne opcje posługiwania się komputerem dla mnie nie istnieją – przeciąganie z okienka do okienka? Kopiowanie z jednej żółtej teczuszki do innej teczuszki? Wyjątkowo gejowata rozrywka, zostawmy ją dla kurdupli. Prawdziwy Macho używa TC i basta.

Tagi dla tego wpisu: ,

Napisz, co o tym myślisz