Wymiana układu chłodzenia.

Pisałem już, że jednak zdecydowałem się na ten ryzykowny krok i oddałem swój laptop Amilo LI 1818 do serwisu. Po lekturze forum na Karen.com.pl byłem do tego bardzo źle nastawiony, jednak zaryzykowałem…

Mój komputer wrócił z serwisu już po tygodniu. Byłem zdumiony. Pojechałem do salonu Karen sprawdzić i odebrać sprzęt. Uruchomiłem komputer, odpaliłem jakiś kawałek w mp3 na WinAmpie i sprawdziłem  – grały obydwa głośniki. Jest dobrze.

Ale czekała mnie też miła niespodzianka – oprócz lewego głośnika, wymieniono mi też układ chłodzenia notebooka. Fakt, że wyraźnie wspominałem o tym, że bardzo huczy i jest głośny, ale, nie ukrywam, nie liczyłem na nic. Przecież już raz w tym samym Karen byłem – dwa dni po tym, gdy kupiłem komputer. I co się okazało? Że Karen z Lublina sprzedał mi zepsuty komputer! Przez ponad 10 miesięcy musiałem się użerać z wyjącym co chwilkę wentylatorem, przekonany, że to po prostu taki gówniany model.

Po powrocie z serwisu mój komputer pokazuje inną, zdecydowanie bardziej przyjazną twarz – owszem, wentylator dalej włącza się dosyć często (w porównaniu z Dell‘em bez przerwy), ale po kilku sekundowych zrywach przerzuca się na wolne obroty – a tych prawie nie słychać. Ot, tyle co wiatr za oknem. Wcześniej, przed wizytą w serwisie, ten “jałowy” bieg był bardzo słyszalny i bardzo mi przeszkadzał. Teraz, zaryzykuję stwierdzenie – jestem nawet zadowolony z tego jak pracuje FSC Amilo Li 1818. Nie hałasuje zbyt wiele.

Tagi dla tego wpisu: , , , , ,

1 komentarz »

  1. Maciej napisał,

    Sierpień 11, 2009 @ 21:00

    ja mam ten sam problem ciągle się włącza i huczy jak głupi. kiedyś jeszcze włączał się głośno i potem zwalniał ale teraz to daje na pełnych obrotach.
    mam pytanie na ile lat jest gwarancja na to żeby mi to zrobili bo mam już lapka 1.5 roku

RSS komentarzy do tego wpisu · TrackBack URI

Napisz, co o tym myślisz