Kopniak dla projektanta puszki Amilo1818

Mój nowy laptop Amilo1818 ma trzy gniazda USB. Być może należało by rzec: tylko trzy gniazda, wszak sprzedają go z OS Viśta, a tutaj domontowano przecież specjalną opcję Viśta Vio, czy tam Ready Boost – wsadzasz dodatkowe drugie tyle pamięci RAM co masz w środku na gwizdku USB i już możesz cieszyć się dopalonym windowsem. Być może będzie wtedy działał tak, jak W2K z 512Mb…

Ja nie miałem zamiaru korzystać z żadnych dopalaczy, po prostu poprosiłem w Karen Nootebook by dołożyli mi drugi Gigabajt RAM i tyle. I działa.

Jednak magistrala USB jest dzisiaj na tyle popularna, że można sobie wyobrazić komputer bez portu LPT, COM, bez PS2 nawet – ale z pewnością nie bez USB. Na tym formacie złącza robi się dzisiaj prawie wszystko: czytniki kart pamięci, przenośne dyski, odtwarzacze MP3, aparaty cyfrowe, drukarki i skanery. Nie wspominając o dziesiątkach mniej czy bardziej przydatnych gadzetów czy specjalistycznego sprzętu.

Dlatego gniazda USB w nowoczesnym laptopie to rzecz tak niezbędna, że wręcz oczywista.

Równie ważne jak sama obecność kilku gniazd USB jest ich lokacja w obudowie notebooka. Wtyki USB powinny być łatwo dostępne i nie powinny przeszkadzać w codziennej pracyczkę y z komputerem. Czy to nie jest jasne i zrozumiałe?

Nie wiem jaką szkołę skończył designer obudowy Amilo1818, ale umiejscowienie gniazd USB zaprojektował kompletnie bez głowy!

Amilo 1818 ma trzy gniazdka USB – jedno po prawej stronie „półtorej długości” myszy od krawędzi i dwa po stronie lewej: już centymetr od krawędzi. Dzięki temu, po podpięciu myszy w prawe gniazdko stukamy nią we wtyczkę (czy kabelek – jeśli ktoś ma oldschoolową myszkę) co chwilkę. Jest to irytujące – gniazdo myszy na wysokości samej myszy…

Za to gniazda po lewej stronie są tak pomyślane, by każde zdjęcie rąk z klawiatury stopniowo je uszkadzało. Cokolwiek byśmy tam nie wetknęli, przeszkadza i uwiera jak kamień w bucie.

Tymczasem cała tylna ścina laptopa FSC Amilo1818 jest kompletnie pusta. A można tam było dać choć jedno gniazdko USB z którego się stale korzysta (myszka). I przenieść tam gniazdko kabla sieciowego wraz z durnym gniazdem na zewnętrzny monitor. Nie wspominam o gniazdku zasilania, bo jest na tyle wysoko, że w ogóle nie przeszkadza.

Tagi dla tego wpisu:

1 komentarz »

  1. Cisza, hałas i czas pomiędzy, czyli tryby pracy wentylatora. na Komputery i inne bajery napisał,

    Lipiec 27, 2007 @ 00:09

    [...] kolejny przytyk dla projektanta obudowy: Amilo1818 to w sumie duży komputer. Myślę, że z tego względu projektanci postanowili [...]

RSS komentarzy do tego wpisu · TrackBack URI

Napisz, co o tym myślisz