Archive forPaździernik, 2007

Ubuntu – przez cały dzień

Mija mój pierwszy dzień, gdy nie otworzyłem komputera pod Windows. Od rana pracuję na Ubuntu i prawdę mówiąc, nadal mam się świetnie.

Nie był to jakiś inny dzień, wręcz przeciwnie – dzień jak co dzień. Doglądanie moich stron, instalacja systemu wymiany linków na jednej czy dwóch stronach, usunięcie systemu linków z jednej czy dwóch stron, wysyłanie i odbieranie poczty e-mail. O, i jeszcze aktywacja usługi pt: „lepsze numery” przez stronę orange.pl. Dodatkowo, przez cały dzień słucham radia przez internet.

Śmiało mogę powiedzieć, że da się to wszystko zrobić przy podobnym komforcie pracy jak w windozji. Piszę o „podobnym komforcie”, bo z jednej strony nie miałem żadnych zwisów i przymrożeń aplikacji, co zdarza mi się w Windows Vista wiele razy każdego dnia, a z drugiej strony brak mi Total Commandera który pozwala mi na swobodne poruszanie się po dyskach i katalogach. A poruszam się dużo.

__(‘Zobacz caly wpis »’)

Comments (1)

Vista na drugim laptopie

Mam okazję testować Windows Viśta na drugim laptopie  – obok, na stole stoi Toshiba L30-10W z Celeronem M, Vista basic i 1GBRAM.

Najpierw, oddajmy Toshibie to, co jej się należy: projektant obudowy odrobił lekcje na 5+.

W przeciwieństwie do projektanta obudowy FSC Amilo 1818, widać, że designer obudowy Toshiba L30-10W spędził przy laptopie nie jeden dzień i nie jedną noc. Wszystkie złącza są zaprojektowane wyjątkowo funkcjonalnie i kompletnie intuicyjnie. To, czego używamy stale – kabel zasilający, kabel od LANu i wtyk USB od myszki są umieszczone z tyłu obudowy – tam, gdzie nie tylko nie przeszkadzają (jak to ma miejsce w moim AMilo 1818), ale nawet kompletnie ich nie widać.

__(‘Zobacz caly wpis »’)

Komentarze

Kolejny wpis »