Ubuntu jak gość. I ryba.
Po trzech dniach zaczyna śmierdzieć.
Naprawdę miałem szczere chęci. Chciałem się zapoznać z systemem i być może nawet poważnie myśleć nad przesiadką. Ale dzisiaj Ubuntu zaskoczył mnie tak, jak żaden inny windows jeszcze ;-)
Po trzech dniach zaczyna śmierdzieć.
Naprawdę miałem szczere chęci. Chciałem się zapoznać z systemem i być może nawet poważnie myśleć nad przesiadką. Ale dzisiaj Ubuntu zaskoczył mnie tak, jak żaden inny windows jeszcze ;-)
Przez pół dnia próbowałem uruchomić Linuksiany emulator Windowsa Wine, bo chciałem zobaczyć, czy uda się poinstalować to i owo. Próbowałem instalować, wywoływać z konsoli – nic. Nie potrafiłem tego uruchomić. Już, już miałem pisać o tym na forum Ubuntu.pl gdy mnie olśniło. Postanowiłem sprawdzić, jak zadziała najprostsze rozwiązanie. I to było to!
__(‘Zobacz caly wpis »’)
Przeglądam temat “Wasze ulubione programy na linuksa” na forum.ubuntu.pl
Z lektury takiej można się dowiedzieć, czego używają inni, zarówno tacy którzy mają linuksy od tygodnia/miesiąca jak i Ci, którzy używają linuksa od roku czy lat.
Jeśli Krusader jest najlepszym programem tego typu w “środowisku”, to drżę przed innymi aplikacjami. Przykro mi to mówić, ale ten program nie dotrzymuje kroku TC nawet w przedbiegach. Używam TC od wersji 3.0 (wtedy jeszcze jako WindowsCommander) i nigdy nie przytrafiły mi się takie przygody jakie mam teraz z Krusaderem.
__(‘Zobacz caly wpis »’)
Wczoraj napisałem, że OS Vista jest bardzo pamięciożerna, wręcz pazerna na zasoby. Dzisiaj mogę śmiało napisać: Ubuntu jest pazerny na zasoby prawie jak Vista.
__(‘Zobacz caly wpis »’)
Klikam sobie po tym Ubuntu, cicho jest, Firefox działa prawie tak samo jak pod windozją ale przyszła pora na zrobienie prostej rzeczy: załadować przez FTP plik wtyczki do katalogu tego bloga, bo wtyczka RelatedPost akurat tutaj odmawia współpracy. Znalazłem inna wtyczkę, która, sądząc z opisu potrafi jeszcze więcej niż RelatedPost. Ta wtyczka to: “aizattos_related_posts”.
__(‘Zobacz caly wpis »’)
Gdy uruchamiam jakąś aplikację mam świadomość tego, że musi to zająć cześć zasobów komputera – po to właśnie są, by uruchamiać aplikacje, prawda? Gdy korzystam z Photoshopa, to choć sam program (w wersji 7, mojej ulubionej) zajmuje raptem 40Mb RAM, pochłania więcej pamięci. Zrozumiałe – kolejne warstwy na kolejnym obrazku, stany historii kilkanaście efektów wstecz – to musi zajmować pamięć. To jest zrozumiałe.
__(‘Zobacz caly wpis »’)
Postawiłem Ubuntu na moim nowym laptopie. Powód jest banalnie prosty – pod kontrolą Ubuntu mój laptop chodzi w zasadzie bezszelestnie. Owszem, wentylator się czasami włącza, ale dzieje się to naprawdę okazjonalnie.