W sumie z przykrością informuję, że rozstałem się z Ubuntu na moim laptopie FSC Amilo Li1818. Nosiłem się z tym od dłuższego czasu - po prostu nie było powodu korzystać z Linuksa, a teraz czarki goryczy dopełnił Ubuntu 8.04 Hardy Heron; Jak zwykle po instalacji nie było widać karty WiFi, a gdy zastosowałem sprawdzone wcześniej patenty zadziałało dziwnie. Gdy miałem podłączoną sieć kablem, widziałem opcje dla karty sieciowej - gdy wyciągałem wtyczkę LAN - znikała opcja łączności bezprzewodowej. Miałem dosyć ciągłego użerania się z systemem, który nawet dobrego klienta FTP nie posiada, więc skasowałem zawartość dysku (z poziomu Windows Vista). I się zaczęło…
Choć Linuksa już na dysku nie było, został GRUB - a jak się go pozbyć? Przestał wyświetlać listę systemów, bo pliki GRUB były na dysku z Linuksem. Dlatego, uruchamiając komputer widziałem tylko komunikat błędu (GRUB Error 22).
Poszperałem po sieci i znalazłem rozwiązanie - ale wcale nie było tak prosto; Otóż w kilku fajnych miejscach w sieci (np: kawiarenka PC) piszą o takim problemie i od razu zamykają temat. A mi wcale nie pomogło to, co tam napisali. To znaczy - to, co tam napisali nie było wystarczające na tym etapie. Co trzeba było zatem zrobić?
By pozbyć się i skasować GRUB, by mieć czystą instalację Windows Vista, należy uruchomić komputer z płyty instalacyjnej Vista. Gdy już się uda zobaczyć ekran z opcją wyboru “odzyskiwanie” (czy podobnie), wybieramy “Wiersz poleceń”. Tam wpisujemy:
bootrec.exe/fixmbr
To spowoduje, że teraz nie mamy żadnej informacji o naszym dysku - ale nie panikujemy (to tak na wypadek, gdyby ktoś już teraz chciał uruchamiać komputer - Viśta nie wystartuje). Dlatego należy naszemu Windows powiedzieć gdzie, co i jak - a to jest proste. W oknie poleceń klepiemy:
X:\boot\bootsect.exe /nt60 ALL /force
(gdzie x: to literka naszego napędu z płytą instalacyjną Windows Vista). Programik ładnie opisał mi wszystkie dyski (partycje) i kliknięcie opcji “Uruchom ponownie” przyniosło mi już start mojego komputera pod kontrolą Windows Vista.
Co ciekawe - udało mi się dzisiaj też uruchomić Windows XP. I, ku swojemu wielkiemu rozczarowaniu, przekonałem się, że wcale nie jest lepiej, niż pod Vista…